Blik celuje w giełdę. Czy polski champion podbije parkiet?
Na polskim rynku płatności Blik jest niekwestionowanym królem. Prawie każdy, kto korzysta z bankowości mobilnej, zna i ceni sobie wygodę płatności sześciocyfrowym kodem. Teraz, jak donosi agencja Bloomberg, ten technologiczny gigant rozważa kolejny, historyczny krok: debiut na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. To informacja, która elektryzuje inwestorów i cały sektor finansowy. Przyjrzyjmy się, co wiemy na temat tego potencjalnie największego IPO od lat.
Giełdowe ambicje i wycena liczona w miliardach
Właściciele Blika, czyli spółka Polski Standard Płatności (PSP), przeprowadzili już wstępne rozmowy na temat pierwszej oferty publicznej. Choć ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, a rozmowy mają charakter poufny, na światło dzienne wyszły szacunki dotyczące potencjalnej wyceny. Mówi się o kwocie nawet 2 miliardów dolarów, co w przeliczeniu daje ponad 7, a nawet 8 miliardów złotych.
Taka wycena plasowałaby Blika w gronie największych i najbardziej znaczących spółek na warszawskim parkiecie. Warto jednak zaznaczyć, że jest to wycena „giełdowa”, która znacznie przewyższa obecne wyceny księgowe udziałowców. Przykładowo, Santander Bank Polska, jeden z akcjonariuszy, wyceniał swój pakiet 14,3% udziałów na kwotę 265,5 miliona złotych pod koniec września, co dawałoby wycenę całej firmy na poziomie około 1,86 miliarda złotych. Rozdźwięk ten pokazuje, jak wielkie nadzieje inwestorzy pokładaliby w przyszłym wzroście spółki.
Skąd taki apetyt na giełdę? Dwa główne cele IPO
Analitycy wskazują na dwa główne powody, dla których Blik mógłby chcieć wejść na giełdę:
- Finansowanie ekspansji zagranicznej: To najbardziej oczywisty cel. Mimo absolutnej dominacji w Polsce, globalna obecność Blika jest wciąż ograniczona. Wejście na giełdę dostarczyłoby potężnego zastrzyku gotówki na podbój nowych rynków.
- Wyjście z inwestycji (exit) dla udziałowców: Debiut giełdowy to także doskonała okazja dla obecnych właścicieli do spieniężenia części swoich udziałów i realizacji zysków z dotychczasowej inwestycji.
Oba te scenariusze nie muszą się wykluczać i najprawdopodobniej debiut służyłby realizacji obu tych celów jednocześnie.
Potęga Blika w liczbach: rekord za rekordem
Aby zrozumieć potencjał Blika, wystarczy spojrzeć na jego statystyki, które robią ogromne wrażenie.
- Liczba użytkowników: Na koniec czerwca 2025 roku z Blika regularnie korzystało 19,4 miliona użytkowników.
- Wolumen transakcji: W pierwszym półroczu 2025 roku użytkownicy zrealizowali blisko 1,4 miliarda transakcji – to wzrost o 24% rok do roku. Wartość tych operacji przekroczyła 200 mld zł.
- Imponujące zyski: Polski Standard Płatności zakończył 2024 rok z przychodami na poziomie 421 mln zł i zyskiem netto w wysokości 205,9 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 36% w stosunku do roku poprzedniego.
Te solidne fundamenty finansowe pokazują, że model biznesowy Blika jest nie tylko stabilny, ale i wysoce rentowny, co pozwala na dalsze inwestycje.
Międzynarodowa ekspansja: największe wyzwanie i szansa
Sukces w Polsce to jedno, ale prawdziwym testem wartości Blika będzie jego zdolność do skalowania biznesu na arenie międzynarodowej. Proces ten już się rozpoczął, ale napotyka na trudności, takie jak bariery regulacyjne i niechęć zagranicznych instytucji finansowych.
Obecnie Blik skupia się na regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Posiada już spółki w Rumunii i na Słowacji i planuje zaprosić do współpracy regionalne banki, takie jak Raiffeisen czy UniCredit, aby wzmocnić swoją pozycję. Jak słusznie zauważył prezes PKO BP, jeśli Blik nie przeprowadzi udanej ekspansji, za kilka lat będzie musiał bronić swoich udziałów na rodzimym rynku.
Kto stoi za sukcesem polskiego fintechu?
Za rozwój systemu odpowiada spółka Polski Standard Płatności (PSP). Jej udziałowcami jest konsorcjum największych banków w Polsce oraz globalny gigant technologiczny:
Wejście Mastercard do akcjonariatu w 2020 roku, który za około 14,3% udziałów zapłacił ponad 83 mln zł, wyceniło całą spółkę na ponad 583 mln zł. Dzisiejsze szacunki mówiące o ponad 7 miliardach złotych pokazują, jak gigantyczny skok wartościowy wykonał Blik w ciągu zaledwie kilku lat.
Czy czeka nas hit giełdowy?
Potencjalny debiut Blika na GPW to bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń na polskim rynku kapitałowym od lat. Spółka ma wszystko, czego potrzeba, aby odnieść sukces: dominującą pozycję na krajowym rynku, sprawdzony i rentowny model biznesowy, ogromną bazę lojalnych użytkowników i ambitne plany rozwoju. Kluczowe dla inwestorów będzie jednak uwierzenie w realność i skuteczność planów międzynarodowej ekspansji. Jeśli Blik przekona rynek, że potrafi powtórzyć swój polski sukces za granicą, możemy być świadkami debiutu, który na długo zapisze się w historii warszawskiej giełdy.


