Historyczny zysk i koniec ery frankowej. mBank rusza na podbój rynku
mBank zamknął 2025 rok z absolutnie rekordowym zyskiem netto na poziomie 3,54 mld zł. To symboliczny moment dla czwartego co do wielkości banku w Polsce. Gigantyczny ciężar w postaci kredytów frankowych wreszcie odchodzi do historii, uwalniając potężny kapitał i otwierając drogę do realizacji ambitnej strategii wzrostu. Zarząd nie ukrywa: to dopiero rozgrzewka.
Rekordowy zysk napędza strategię
Wyniki finansowe grupy za ubiegły rok mówią same za siebie. Czysty zysk na poziomie 3,543 mld zł to wynik, jakiego bank nie osiągnął nigdy wcześniej. Sam czwarty kwartał przyniósł ponad 1 mld zł zysku, przebijając oczekiwania analityków. Fundamentem sukcesu były solidne wyniki odsetkowe (ponad 10 mld zł w skali roku) oraz prowizyjne (2,2 mld zł).
„To są wyniki, których mBank wcześniej nie doświadczył. Ustanawiamy nowy rekord we wszystkich obszarach biznesowych. To była rozgrzewka przed wejściem w strategię” – zapowiada prezes mBanku, Cezary Kocik.
Już w 2025 roku bank zanotował dwucyfrową dynamikę wzrostu zarówno po stronie kredytów, jak i depozytów, co pokazuje, że apetyt na rozwój jest ogromny.
Pożegnanie z kredytami frankowymi
Najważniejszą informacją, która od lat ciążyła na wynikach i strategii banku, jest uporanie się z problemem hipotek walutowych. Choć koszty ryzyka prawnego z tego tytułu w 2025 roku wciąż wyniosły 2 mld zł, jest to kwota o ponad połowę niższa niż rok wcześniej. Co ważniejsze, zarząd z optymizmem patrzy w przyszłość.
- Liczba aktywnych umów frankowych spadła z 85 tys. do poniżej 6 tys.
- Bank zawarł już ponad 32 tysiące ugód z klientami.
- Liczba nowych pozwów sądowych systematycznie maleje.
- Łączne rezerwy na ryzyko prawne od 2018 roku sięgnęły 18,6 mld zł, co pozwoliło zabezpieczyć portfel.
„To największe ograniczenie pomału przechodzi do historii i patrzymy bardzo optymistycznie w przyszłość. Myślę, że najgorsze już za nami” – komentuje prezes Kocik.
Udział kredytów frankowych w całym portfelu kredytowym banku skurczył się z blisko 24% w 2015 roku do zaledwie 0,05% na koniec 2025 roku.
Czas na ofensywę: mBank chce rosnąć szybciej od rynku
Po latach ograniczeń kapitałowych, mBank ma wreszcie paliwo do wzrostu. Bank już teraz notuje imponującą dynamikę sprzedaży:
- Kredyty hipoteczne: 14,6 mld zł (wzrost o 38% r/r)
- Kredyty niehipoteczne: 13,7 mld zł (wzrost o 21% r/r)
- Kredyty dla firm: 49 mld zł (wzrost o 23% r/r)
Celem strategicznym jest osiągnięcie 10% udziału w rynku kredytów, zarówno w segmencie detalicznym, jak i korporacyjnym. Już teraz bank odrabia straty i lekko poprawia swoje udziały, co pokazuje, że jest w stanie naturalnie rosnąć, gdy nie ograniczają go historyczne problemy.
Solidne fundamenty, czyli skąd pieniądze na wzrost?
Kluczem do przyszłej ekspansji jest silna pozycja kapitałowa. Bank podjął strategiczną decyzję o niewypłacaniu dywidendy ani za 2024, ani za 2025 rok. Całość zysków zostaje w firmie, aby budować fundament pod przyszły wzrost.
„Zostawiamy zyski w banku, budujemy solidny fundament, by rosnąć szybciej niż konkurenci” – podkreśla Cezary Kocik.
Nadwyżka kapitałowa banku wynosi obecnie 4,3 punktu procentowego ponad minimalne wymogi regulacyjne. Oznacza to, że dynamika akcji kredytowej nie jest już w żaden sposób ograniczona, a mBank może w pełni wykorzystać swój potencjał do walki o klienta i umocnienie swojej pozycji na rynku.


