Polski rynek pracy, przez lata rozgrzany do czerwoności, wyraźnie zwalnia. Zgodnie z najnowszymi danymi Głównego Urzędu Statystycznego, stopa bezrobocia rejestrowanego w styczniu 2026 roku wyniosła 6,0%. Aby znaleźć podobny odczyt, musielibyśmy cofnąć się aż o 53 miesiące, do września 2021 roku. Liczba zarejestrowanych osób bez pracy przekroczyła 934 tysiące, co dla wielu pracowników i pracodawców jest sygnałem ostrzegawczym, którego nie można ignorować.
Czerwona lampka dla gospodarki. Skąd ten wzrost?
Styczniowe statystyki zawsze niosą ze sobą pewną dozę sezonowości, zwłaszcza w branżach takich jak budownictwo. Jednak tym razem ekonomiści są zgodni, że problem leży głębiej. Obecne ochłodzenie to efekt kilku nakładających się na siebie zjawisk, które obserwujemy już od dłuższego czasu.
Przede wszystkim, cała gospodarka zwalnia. Niższy wzrost PKB, prognozowany przez międzynarodowe instytucje, odbija się na kondycji polskich firm. Nasi główni partnerzy handlowi w strefie euro również nie wykazują dawnego wigoru, co bezpośrednio przekłada się na mniejszą liczbę zamówień. Do tego dochodzą wciąż odczuwalne, wysokie stopy procentowe. Drogi kredyt to dla przedsiębiorców wyższe koszty i mniejsza chęć do inwestowania w rozwój, a co za tym idzie, w tworzenie nowych miejsc pracy.
Jednak najbardziej alarmującym sygnałem jest fakt, że firmy po prostu przestały szukać pracowników na taką skalę jak kiedyś. W styczniu do urzędów pracy zgłoszono zaledwie 26,3 tysiąca wolnych miejsc. To jeden z najniższych wyników od lat i wyraźny dowód na to, że biznes woli przeczekać niepewne czasy, zamiast aktywnie rekrutować.
Jak wypadamy na tle Europy?
Mimo wszystko, sytuacja w Polsce wciąż wygląda dobrze na tle Unii Europejskiej. Najnowsze dane Eurostatu, choć liczone według innej metodologii, plasują nas w ścisłej czołówce krajów z najniższym bezrobociem. Z wynikiem 3,2% wyprzedzały nas jedynie Czechy i Malta, podczas gdy średnia dla całej Wspólnoty wynosiła 5,9%.
Warto jednak zauważyć, że podczas gdy w strefie euro rynek pracy pozostaje zaskakująco stabilny, w Polsce krajowy wskaźnik bezrobocia po raz pierwszy od dawna zrównał się ze średnią unijną. To pokazuje, że nasza dotychczasowa przewaga może zacząć topnieć.
Co przyniesie przyszłość? Prognozy ekspertów
Analitycy rynku są ostrożni w swoich prognozach na nadchodzące miesiące. Część z nich uważa, że wchodzimy w fazę dłuższego osłabienia. Inni uspokajają, że to jeszcze nie czas na panikę, ale na pewno na wzmożoną czujność.
Już pod koniec zeszłego roku pojawiały się głosy, że na przełomie roku bezrobocie może sięgnąć poziomu 6,0-6,3%. Prognozy te właśnie się materializują. Co więcej, wskaźniki wyprzedzające, które mają za zadanie przewidywać przyszłe trendy, również zapowiadają dalsze pogorszenie sytuacji. Równocześnie Komisja Europejska studzi emocje, prognozując, że zatrudnienie w Polsce będzie rosło w umiarkowanym tempie, głównie ze względu na kurczącą się liczbę osób w wieku produkcyjnym.
Niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji, obecne dane powinny być dla każdego z nas impulsem do przemyślenia swojej sytuacji zawodowej i finansowej.
Zadbaj o siebie w niepewnych czasach
Kiedy rynek pracy staje się bardziej wymagający, bierność jest najgorszym doradcą. Zamiast czekać na rozwój wydarzeń, warto podjąć konkretne kroki, aby wzmocnić swoją pozycję.
Zbuduj fundament swojego spokoju
Poduszka finansowa to absolutna podstawa. Oszczędności pozwalające na pokrycie kosztów życia przez 3 do 6 miesięcy bez żadnych dochodów to Twój bufor bezpieczeństwa. Daje on komfort psychiczny i cenny czas na znalezienie odpowiedniej pracy, jeśli zajdzie taka potrzeba, bez presji przyjmowania pierwszej lepszej oferty.
Inwestuj w swoje najcenniejsze aktywo: siebie
Rynek nie stoi w miejscu, Ty też nie możesz. To idealny moment, aby przeanalizować swoje kompetencje. Czy są wciąż aktualne? Czego poszukują pracodawcy w Twojej branży? Zainwestuj w kursy i szkolenia, które podniosą Twoją wartość. Szczególnie pożądane są dziś umiejętności cyfrowe, zdolność adaptacji i rozwiązywania problemów.
Sprawdź swoje realne wynagrodzenie
W niepewnych czasach na rynku pracy kluczowe staje się świadome zarządzanie finansami i pełna kontrola nad własnymi dochodami. Warto wiedzieć, ile faktycznie wynosi Twoja pensja „na rękę”, jakie składki i podatki są potrącane oraz jak zmienia się wynagrodzenie przy różnych formach zatrudnienia. Pomocnym narzędziem jest kalkulator wynagrodzeń, który w kilka sekund oblicza wynagrodzenie netto, koszty pracodawcy oraz szczegółowe składniki pensji.
Sprawdź narzędzie tutaj: https://bankmoney.pl/kalkulator-wynagrodzen/
Trzymaj rękę na pulsie
Nawet jeśli masz stabilne zatrudnienie, bądź aktywny na rynku. Regularnie przeglądaj oferty pracy, aby wiedzieć, jakie są oczekiwania i widełki płacowe. Dbaj o swoją sieć kontaktów zawodowych, na przykład na LinkedIn. Aktywne zarządzanie karierą pozwala szybciej reagować na zmiany i otwiera drzwi do nowych, często lepszych możliwości.


