Zielona wyspa na gospodarczej mapie Europy
Podczas gdy największe gospodarki Europy Zachodniej wciąż walczą z recesją i borykają się z potężnym spowolnieniem w sektorze przemysłowym, nasz kraj wyraźnie wrzuca wyższy bieg. Z najnowszych danych Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju wynika, że wzrost PKB Polski w 2026 roku ma wynieść aż 3,7 procent, co oznacza rewizję wcześniejszych prognoz w górę o 0,3 punktu procentowego. To doskonała informacja dla krajowych przedsiębiorców, którzy po kilku trudniejszych latach wreszcie mogą planować długoterminową ekspansję.
Już ubiegły rok pokazał siłę rodzimego rynku. Gospodarka urosła realnie o 3,6 procent, ustanawiając najlepszy wynik od 2022 roku. Co ważne, nie jest to wzrost oparty wyłącznie na chwilowym optymizmie konsumentów, ale na bardzo solidnych, twardych fundamentach inwestycyjnych.
Co napędza polską gospodarkę? Trzy filary sukcesu
Z analiz ekspertów rynkowych jasno wynika, że obecny wzrost PKB Polski jest stymulowany przez kilka potężnych silników, które działają równocześnie. Po ubiegłorocznych spadkach dynamiki inwestycji, obecnie obserwujemy ich gigantyczne odbicie. Nakłady na środki trwałe wzrosły o ponad 4 procent. Firmy masowo ładują kapitał w dwa kluczowe obszary: transformację energetyczną oraz zaawansowaną cyfryzację swoich procesów biznesowych.
Kumulacja środków z KPO
Prawdziwym wiatrem w żagle dla naszej gospodarki jest szczyt wypłat z Krajowego Planu Odbudowy. Miliardy euro płynące z Unii Europejskiej trafiają bezpośrednio do sektora budowlanego, technologicznego i infrastrukturalnego. Globalne instytucje finansowe w swoich raportach makroekonomicznych podkreślają, że skuteczna absorpcja tych środków czyni Polskę absolutnym liderem regionu Europy Środkowo-Wschodniej pod kątem atrakcyjności dla zagranicznego kapitału, a zjawisko przenoszenia produkcji bliżej rynków zbytu dodatkowo wzmacnia ten trend.
Zbrojenia na niespotykaną skalę
Drugim filarem są bezprecedensowe wydatki na modernizację polskiej armii. Rządowe kontrakty zbrojeniowe pompują ogromne pieniądze w rynek wewnętrzny, stymulując tworzenie nowych miejsc pracy. Ekonomiści zwracają jednak uwagę na pewien haczyk. Część tego stymulującego efektu jest neutralizowana przez fakt, że nowoczesny sprzęt wojskowy w dużej mierze importujemy z rynków azjatyckich i amerykańskich. Mimo to szeroko pojęty przemysł obronny mocno dokłada się do naszego sukcesu gospodarczego.
Tańszy pieniądz i ujarzmiona inflacja
Kolejnym powodem do zadowolenia jest stabilizacja sytuacji monetarnej. Końcówka 2025 roku przyniosła upragniony spadek inflacji do poziomu 2,4 procent, co wpisuje się w cel inflacyjny banku centralnego. Dzięki temu możliwa była seria zdecydowanych cięć stóp procentowych. Stopa referencyjna została obniżona łącznie o 175 punktów bazowych i wynosi obecnie 4,0 procent.
Dla firm oznacza to jedno: znacznie tańszy dostęp do kredytów inwestycyjnych i leasingu. Rynki finansowe spodziewają się dalszego łagodzenia polityki pieniężnej w nadchodzących miesiącach, co dodatkowo pobudzi skłonność przedsiębiorstw do podejmowania ryzyka i wdrażania nowych projektów.
Zagrożenia na horyzoncie. Co przyniesie 2027 rok?
Każdy boom gospodarczy ma swoje ramy czasowe. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju szacuje, że po fenomenalnym roku 2026, w 2027 nastąpi naturalne schłodzenie koniunktury, a tempo wzrostu spadnie do około 3,0 procent.
Analitycy ostrzegają przed konkretnymi czynnikami ryzyka, które mogą zachwiać naszymi prognozami:
- Problemy rynków zagranicznych, w szczególności przedłużająca się stagnacja u naszych zachodnich sąsiadów, która może drastycznie uderzyć w polski sektor eksportowy.
- Wygaszenie programów unijnych, które po zakończeniu szczytowej fazy finansowania z KPO mogą wywołać lukę inwestycyjną.
- Globalna niepewność geopolityczna, która zawsze pozostaje zmienną trudną do przewidzenia.
Podsumowanie
Wszystko wskazuje na to, że przed nami doskonałe dwanaście miesięcy. Imponujący wzrost PKB Polski, ustabilizowana inflacja i potężny zastrzyk gotówki z inwestycji publicznych tworzą idealne środowisko do pomnażania kapitału. Przedsiębiorcy powinni w pełni wykorzystać to okienko pogodowe na modernizację swoich firm, zanim globalne zawirowania rynkowe ponownie wymuszą przejście w tryb ostrożnościowy.


